Opublikowano 2020-06-24 13:07:27

Tożsamość i historia Złotowa

Tożsamość i historia Złotowa - zdjęcie

Metryka Złotowa

HALO TU ZŁOTÓW

Dwutygodnik dla mieszkańców Złotowa i okolic / Złotów/ 26 lutego 1994r.

Metryka Złotowa /Jerzy Jelonek

„Nazwy miejscowości i w ogóle nazwy geograficzne interesują każdego człowieka wykształconego, a dla nauki mają wielorakie i wielkie znaczenie”. JAN ROZWADOWSKI, 1914r.

Bywa, że nurtują nas pytania: skąd pochodzę? Jaka jest metryka historyczna i językowa, treściowa mego miejsca rodzimego?

Przez nazwy miejscowe, najstarsze i najtrwalsze pomniki dziejowe, opowiada naród swoje dzieje. W fundamentalnym „Słowniku etymologicznym miast i gmin” pod hasłem Złotów można wyczytać m.in. że po raz pierwszy o tym mieście wspomina kronika Janka z Czarnkowa z 1370 r. Kronikarz, wyliczając Ziemie i grody zapisane w testamencie króla Kazimierza Wielkiego swemu usynowionemu wnukowi, Księciu Kaźkowi Słupskiemu, wylicza m.in. nasz gród Wielatów (Złotów). Velatowo, Vulutovum nazwa dzierżawcza od nazwy osobowej Wielat. Por. koło Mogilna Velato 1145r. dziś Wielatowo, pierwotnie również Wielatów. Nazwy te niektórzy wiążą z nazwą plemienia słowiańskiego Weletów, które zamieszkiwało tę Ziemię. Te i inne formy Złotowa podają niektórzy kronikarze, zaznaczając, że była to stara warownia (wg. miejscowego podania już w VII w. po Chrystusie na wzgórzu – dziś Góra Żydowska – stał warowny zamek Weletów. Niemieckie Flatow też z tej nazwy miejscowej Wielatów się wywodzi. Od wczesnego średniowiecza był więc Złotów i Ziemia Złotowska ważnym ośrodkiem Krajny, by od XIV w. zaistnieć w dokumentach pisanych (wspomniany testament Kazimierza Wielkiego z datą 3 listopada 1370 r.)

Średniowieczne źródła historyczne wymieniają również nazwę Zlotane (1370), slotowo (1491), Zlotow (1532 i 1547), czyli też nazwa dzierżawcza, lecz od imienia Złoto (1397) Por. Złotowo w dawnym pow. Wałeckim oraz inowrocławskim (1212r. Zlotowo), szubińskim itp. Nazwa zamku Złotów pojawiła się na dokumencie darowizny króla Ludwika Węgierskiego z 11 grudnia 1378 r. (Slotow). W okresie pruskim przewijały się nazwy: Flatho, Flauto i Flatow.

Nie wiadomo dokładnie, kiedy Złotów otrzymał prawa lokacyjne grodu, gdyż dokument taki zaginął. Nawiązując do pierwszego znanego dokumentu z 1370 r., zwykło się liczyć wiek miastu – pamiętając, że był już wtedy warownym gniazdem wielkopolskiego rodu Grzymalitów.

W tym miejscu godzi się przypomnieć, że najliczniej wyrastały nowe miasta w wieku XIV, a największe zasługi położył na tym polu król Kazimierz Wielki, lokując coraz nowe miasta. Jest wiele prawdy w stwierdzeniu, że „Zastal Polskę drewnianą a zostawił murowaną”. Złotów swą metrykę liczy od tego czasu (ul. 600 –lecia). I na zakończenie tego wątku należy zaznaczyć, że nazwa Slotom pojawiła się na dokumencie i pieczęci grodzkiej z 20 stycznia 1665 r. kiedy to ówczesny dziedzic i dobrodziej miasta nadał nowe i potwierdził stare przywileje dla miasta. Nazwę tę powtórzono na kolejnych dokumentach z 1782, 1795 i 1803 r.

Udzielenie prawa miejskiego było w wielu wypadkach, zwłaszcza w wiekach średnich, równoznaczne z tzw. Lokacją miasta, czyli osadzeniem w niej większej lub mniejszej liczby kolonistów, czasem polskich, ale przeważnie niemieckich, i udzieleniem im szerokiego samorządu. Chwytali oni ster miasta w swoje ręce i nadawali mu zwykle niemieckie oblicze, które odbijało się w nazwie miejscowości, herbie… Herby, jak wiadomo, są to znaki nie tylko reprezentacyjne, ale i własnościowe. Ozdabiają one przedmioty własności miejskiej i mają zastosowanie w kancelarii miasta, figurują na wszystkich jego pieczęciach. Herb jest bowiem symbolem samorządu miejskiego i traci ważność dopiero z chwilą, gdy tego samorządu zabraknie. Każdy herb ma nie tylko autorytet dokumentu, ale jest żywą tradycją przeszłości.

Herby miejskie stanowią osobną i wcale niemałą gałąź polskiej heraldyki. Jest ich około 800. Wśród nich i nasz. Należy pamiętać, że miasta są jak gdyby istotami żywymi, które przechodzą rozkwity i upadki. Do upadku wielu miast polskich przyczyniły się przede wszystkim dwie katastrofy narodowe: najazd szwedzki w połowie XVII w. oraz nieudane powstanie styczniowe. Pierwsza dotknęła szczególnie Złotów. Szczęściem dla miasta w tym czasie była postawa i determinacja ówczesnego dziedzica A. Karola Grudzińskiego. W 1665 r. określa obszar i statut miasta (na prawie magdeburskim), a także powinności jego statutowych władz i mieszkańców, w tym czynsze i darowizny itp.

Herb bowiem raz obrany i przyjęty przez miasto, jest podobnie jak nazwa miejscowości, rzeczą niezniszczalną. W dokumentach każdego miasta spotykamy jednak różne warianty, naleciałości, mody, zaniedbania czy wręcz omyłki średniowiecznych lub nowożytnych skrybów ( w pisowni nazw miejscowych i rysunkach herbów miasta). Istota i rdzeń zasadniczy pozostają od wieków niezmienny. Miasto szczyci się swoim herbem, magistrat dekoruje nim swoje bramy, sale i sklepienia (doskonałym przykładem jest Urząd Miejski, Urząd Rejonowy, Kościół WNMP, Liceum Ogólnokształcące, budynek na ul. Westerplatte - planem miasta). Obrasta wreszcie w legendy, ody, wiersze… Jest wiec czymś żywym i był zawsze oznaką samorządu i wizytówką miasta. Tak więc pieczęć herbowa czyniła dokument wiarygodnym – zastępowała podpis. Dokument bez pieczęci był nieważny. Pieczęć miejską dzierżył burmistrz. Na złotowskiej pieczęci widoczny jest jeleń kroczący w prawo z jednego lasu do drugiego, z napisem wokół: SIGILLINUM OPPIDI SLOTOWO” czyli „pieczęć miasta Złotowa”. Kolorystykę naszego herbu znamy z pergaminowych przywilejów. Jeleń występuje w barwie czerwonej – niekiedy żółtej – podłoże i drzewa w barwie zielonej, na białym tle.

Niektóre miasta zdobią tarczę herbową koroną królewską albo murowaną, o trzech basztach. Używanie korony murowanej (civile muralis) przeszło w zwyczaj dopiero w XIX w. – wzorem Zachodu. Taki wzbogacony herb Złotowa widnieje na publikacjach o mieście z początku XX w. Ówczesnego burmistrza miasta Carla. F. Brandta. W naszym herbie takie zwieńczenie ma dodatkowe uzasadnienie, gdyż nawiązuje do herbu rodowego Grzymalitów ( Grudzińskich) – właścicieli miasta z XVII w.

Wyobrażenia herbowe miast polskich są rozmaite. Złotów zaliczany jest do grupy herbów mówiących o charakterze okolicy. Jeleń kroczący na tle lasu stanowi iluzję do obfitości zwierzyny i okolicznych lasów. Doświadczeni myśliwi i księgi w łowiectwie podkreślają, że zwierz ten wymaga większych kompleksów leśnych, przekłada drzewa liściaste i mieszane, zwłaszcza dąbrowy i buczyny, gdzie i porost traw jest wydajniejszy i owoce tych rodzajów drzew dostarczają dostatecznego żeru. Rozległość terenów leśnych i jego różnorodność wpływa również na okazałość wieńca tych zwierząt. Jeleń złotowski wieniec miał zawsze okazały. Warto również i o tym pamiętać, że w zamierzchłych czasach jeleń był symbolem chrztu, przewodnikiem do źródła życia (okolice dzisiejszej Górki Klasztornej?), światła… Ta symbolika chrześcijańska jest również nie bez znaczenia. W tej grupie – z jeleniem – sklasyfikowano ponad 20 herbów miejskich (m.in. Braniewo, Hrubieszów, Jelenia Góra, Kozienice, Łomża, Piła, Praszka, Rzepin, Sieraków…). Są historyczne reguły tworzenia herbów. Powinien być realistyczny, oparty na wielowiekowej tradycji miejsca. Rysunek herbu poznajemy z reguły z pieczęci – są one jednak bezbarwne, Kolorystykę odnajdujemy głównie w przywilejach miejskich. Złotów jest w tym szczęśliwym położeniu, że takie posiada. Herby opierają się o ścisłe reguły – przestrzegane od wieków. Zawierają tylko biel i czerń, żółty, czerwony, zielony i niebieski. Barwę białą i żółtą nazywa się „metalami”, równoważoną ze srebrem i złotem – pozostałe nazywa się kolorami. Inna reguła stanowi, że nie można nakładać metalu na metal i koloru na kolor, tzn nie można umieszczać zielonego drzewa na niebieskim tle… Szkoda, że ostatnio wydany „Informator – Złotów” w umieszczonym herbie mija się z tradycją.

 

Z kart historii Poczty: UP ZŁOTÓW

baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner