Opublikowano 2019-09-06 14:05:00

"Wszytko o śmieciach"

  

 

                                          

Wyselekcjonowane ze „strumienia” odpady komunalne można ponownie wykorzystać lub poddać recyklingowi, co stanowi istotę gospodarki obiegu zamkniętego odpadów. To także my możemy sprawić, by jak najmniej odpadów wypadało z obiegu

 

Produkujemy, korzystamy i wyrzucamy – gospodarka światowa rozwinęła się tak bardzo, że wytwarzamy tyle śmieci, ile żadna inna epoka. Tym samym bardziej niż nasi przodkowie nadwyrężamy środowisko naturalne.

 

Z półki sklepowej szybko do kosza

Od czasu rewolucji przemysłowej, tj. od wieku XVIII, na świecie dominuje linearny model gospodarki – oparty na schema­cie „weź (surowiec) – wyprodukuj – użyj – wyrzuć”. Jego elementem są produkty tanie, łatwo dostępne, ale o tzw. „obli­czonej zużywalności”. Po pewnym cza­sie przestają działać/niszczą się, a my, nie chcąc wydawać kroci na naprawę, łatwo godzimy się na kupno nowej rze­czy. Starą – wyrzucamy.

Jakie są konsekwencje takiego modelu? Przede wszystkim niezrównoważone po­dejście do surowców naturalnych, które w większości nie są przecież niewyczer­palne. To także zanieczyszczenie – w czasie zakrojonej na tak szeroką ska­lę produkcji do środowiska dostają się szkodliwe związki. Przede wszystkim jed­nak godząc się na krótki cykl życia pro­duktu, generujemy więcej odpadów, a te przyczyniają się do zanieczyszcza­nia gleby i wód gruntowych. Do tego ich składowanie zajmuje bardzo wiele miejsca. Możliwości regenera­cyjne środowiska, które musi pora­dzić sobie ze znaczną ilością zanie­czyszczeń, są ograniczone.

 

 Wszystko zaczyna się w domu

Aby ponowne wykrzystanie odpadów było możliwe, konieczna jest segraga­cja, rozdzielanie ich na poszczególne frakcje. To zaczyna się już u źródła – w naszych domach. Rozdzielając two­rzywa sztuczne (pojemnik żółty), papier (niebieski), szkło (zielony) i odpady bio (brązowy) oszczędzamy zasoby natural­ne, pomagamy zmniejszać powierzch­nię składowania, ograniczamy zużycie energii, wody, emisję zanieczyszczeń, przyczyniamy się do ratowania drzew, a także (odpady bio) do użyźniania gle­by w sposób naturalny.

 Zarówno odpady zebrane selek­tywnie, jak i te, których nie możemy wyrzucać do przydomowych po­jemników - m.in. odpady wielko­gabarytowe, budowlane i rozbiór­kowe w ilości do 100 kg na kwartał nieodpłatnie, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, odpady niebezpiecz­ne, zużyte opony pochodzące od samochodów osobowych oraz jed­nośladów używanych w gospodar­stwie domowym możemy pozostawić w Punktach Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.

  

Gospodarka kołem się toczy

Konsekwencjom tym jednak się prze­ciwdziała. Czynione są starania, by model linearny zastąpić modelem go­spodarki o obiegu zamkniętym, inaczej – gospodarki cyrkularnej. Oznacza to, że cykl życia produktu ma zostać wydłu­żony. Obieg od produkcji, poprzez kon­sumpcję (użytkowanie) ma wiązać się pożyczaniem, ponownym używaniem, naprawą, odnawianiem produktów tak długo, jak to możliwe. Kiedy sam pro­dukt nie nadaje się do użytku, surowce i odpady, które z niego pochodzą, powinny zostać w gospodarce – a więc należy poddać je recyklingowi, przetworzeniu, które umożliwi powsta­nie nowego produktu. Ten ponownie znajdzie się w wyjściowym punkcie obiegu.

 

Straty materiałów, a więc to, co z obiegu „wypadnie”, powinny być jak najmniejsze.

Wprowadzaniu tego modelu słu­żą także regulacje prawne i spe­cjalne programy. Unia Europejska w strategii na rzecz gospodarki cyr­kularnej wyznaczyła dla państw członkowskich szereg celów: 65-procen­towy recykling odpadów do 2035 roku, a do 2030 70-procentowy recykling opakowań, w tym m.in. 85-procento­wy opakowań z papieru, 55-procento­wy – tych z plastiku etc.

 

Według szacunków UE, przejście od modelu gospodarki liniowej do cyrkularnej pozwoli nie tylko zmniej­szyć negatywny wpływ na śro­dowisko, ale także zwiększy bez­pieczeństwo dostaw surowców i konkurencyjność na rynkach, ma także przynieść oszczędności zwykłym konsumentom poprzez bardziej trwałe i innowacyjne produkty.

 

 

EWOLUCJA OD LINII DO KOŁA

Dotychczasowe, linearne podejście do obiegu odpadów nie przyniosło spodziewanych korzyści. W przyrodzie nie sposób doszukać się jakichkolwiek układów linearnych. Wszystkie naturalne procesy są układami cyklicznymi, różnie ułożonymi w czasie.
Do tych cykli powinniśmy się odnosić, próbując wprowadzić w życie i konstruując modele gospodarki o obiegu zamkniętym. A to dzięki zdobytej na przestrzeni lat wiedzy, opierając się na biomimikrze, dziedzinie wiedzy zajmującej się odwzorowywaniem
istniejących układów przyrodniczych i ich zastosowaniami w różnych obszarach gospodarki. Jedynymi producentami odpadów jesteśmy my, ludzie, i to od nas zależy, jak szybko rozwiążemy problem masowej produkcji odpadów i ich odpowiedniego,
przemyślanego, i gospodarczo zyskownego zagospodarowania. Ma to głęboki sens, bo jest to układ trwały, gdzie nie ma możliwości, by wystąpił jakiś kryzys braku źródła jakiegoś konkretnego zasobu. Będzie bowiem on krążył w systemie, nigdy
z niego nie wypadając.

 

CONSTANS CZYLI STAŁA!

Aby system sprawnie mógł zacząć funkcjonować, potrzeba znaleźć sposób dojścia do takiego poziomu gospodarowania, w którym ilość wykorzystywanych surowców jest stała. Żeby tak mogło się stać, jakość zasobów, podczas wędrówki w obiegu zamkniętym, nie może
ulegać degradacji. Należy więc zaprojektować takie modele, techniki i technologie, żeby tę wartość, o ile to możliwe podnosić, a jeśli się nie da, to przynajmniej utrzymywać ją na stałym poziomie. Od dawna wiemy, że aluminium jesteśmy w stanie w 100% stosować w obiegu zamkniętym. Ze stalą
i żelazem jest również podobnie. Oczywiście, można je również odzyskać ze złomu praktycznie w 100%.

 

KUPUJ Z GŁOWĄ!

Przede wszystkim patrzmy, co kupujemy. Jeśli mamy wybór – kupić bezpośrednio wyciskany sok z jabłek w worku z kranikiem i ten sam produkt opakowany dodatkowo w karton – to po co przepłacać? Nie dość, że tańszy jest wybór samego worka, 
to przy okazji nie produkujesz dodatkowego odpadu, z którym musi poradzić sobie system. Na szczęście wiedza i praktyka idące w parze mogą tutaj wiele zdziałać! Kartoniki po mleku i sokach to ważne źródło wartościowego włókna celulozowego
poszukiwanego przez na przykład papiernie. Opakowania wielomateriałowe po żywności płynnej, czyli tzw. kartoniki, zawierają bardzo cenny surowiec – czyste włókno celulozowe. Odzyskane z kartoników długie, wartościowe włókno, którego
jest tu 70-80 proc., może być użyte w przemyśle papierniczym jeszcze co najmniej siedmiokrotnie. Nie nadaje się już do bezpośredniego kontaktu z żywnością, ale może służyć np. do produkcji kartonów na telewizory czy pralki bądź innych zbiorczych
opakowań nawet do żywności. Myśl ekologicznie, używaj, segreguj i dbaj o dobro swoje i przyszłych pokoleń!

 

Poniżej do pobrania informacje o planowanych szkoleniach:

baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner
baner